środa, 2 września 2015

Uczucia Twórcy


Konami wypuściło dziesięciominutowy film, w którym Hideo Kojima, autor Metal Gear, po dwudziestu ośmiu latach prowadzenia serii, żegna się z fanami. Ckliwy to materiał, lecz bardzo mnie poruszył. Szczerze, to ryczałem jak bóbr.

Przypomnijmy sprawę. Hideo Kojima po długich latach pracy został zwolniony z Konami, a jego nowa produkcja, Silent Hills, anulowana. Powodem, jak się potem okazało, było swego rodzaju przebranżowienie firmy, która od teraz zajmuje się tanimi (ale bardzo opłacalnymi) grami mobile i automatami pachinko. Znów ofiarą padł Silent Hill - genialną drugą część serii przerobiono na pstrokatą grę hazardową.

O Hideo ostatnimi miesiącami było zaś bardzo cicho. Mistrz nie odzywał się w mediach. Aż do wczoraj.

 












 

W pewnym momencie materiału Kojima odwiedza rodzinę fana, który napisał do studia list. Developerzy byli w czasie crunchu, czyli najbardziej nerwowego czasu podczas tworzenia gry, w czasie którego siedzi się w biurze całe długie doby. Użyli listu chłopaka jako motywacji do dalszej pracy. Dla ciężko chorego nastolatka gry były jedyną odskocznią od brutalnego świata. W grach mógł robić wszystko, czego nie mógł w prawdziwym życiu. Niedługo po wysłaniu wiadomości chłopak zmarł.

Obejrzenie tego klipu było dla mnie wysoce emocjonalnym doświadczeniem, gdyż opowiada o tym, dlaczego twórca zostaje twórcą. Nie ma dla osoby tworzącej dzieło kultury nic piękniejszego, niż wiedza, że zmienił czyjeś życie na lepsze, choćby poprzez możliwość oderwania na chwilę od ciężarów życia. Dla mnie osobiście to uczucie wręcz mityczne, które chciałbym kiedyś poczuć i do którego dążę.

Warto obejrzeć Indie Game: The Movie. W tym oryginalnym dokumencie jest scena (uwaga, spojler), w której po sukcesie Super Meat Boy, jeden z jego autorów opowiada, jak jako mały dzieciak posiadał plakaty Super Mario i zerwał się ze szkoły, by kupić nową grę z hydraulikiem. Dodał wtedy coś pięknego - że ma nadzieję, iż gdzieś tam istnieje taki chłopiec, który, tak jak on sam kiedyś, ma w pokoju plakat swojej ulubionej postaci i który urwie się ze szkoły, by grać w jego produkcję. Dla autora w tym przypadku sukces był podwójny, gdyż stworzył dzieło bardzo osobiste, a które zostało zrozumiane. To tak jakby otworzyć się na ludzi i odkryć, że oni też są otwarci na ciebie.

Dlaczego twórca tworzy... Czasem dlatego, że chce coś przekazać, jakąś myśl, fragment własnej duszy. Czasem dla rozrywki i przyjemności odbiorcy. Czasem po prostu dlatego, że to lubi. Zawsze jednak niezmienne pozostaje jedno: istnieją rzeczy dla twórcy niezapomniane, a wszystkie pochodzą od odbiorcy. Szanujmy twórców, bo to oni zabierają nas tam, gdzie życie nie potrafi.

3 komentarze: